Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2020

Spełnienie

Kompletnie opuściła mnie motywacja. Zbliżam się do czterdziestki już za rok, będę miała 40 lat. Nachodzą mnie dni kiedy regularnie rozmyślam o tym co gdzie i kiedy chcę robić.  Szukam odpowiedzi na pytanie kim chcę być ? Gdzie chcę pracować ? I nie dlatego, że w pandemii zostałam bez pracy... nawet jak ją miałam to nieustannie rozważałam co i jak.  Obecnie jestem na takim etapie życie, że  ciągle myślę i myślę, nieustannie myślę..... CZEGO DOŚWIADCZYŁAM DOTYCHCZAS ? Miłości z wzajemnością  Rodzicielstwa/macierzyństwa Obcowania ze sztuką,  Przyjaźni, Wzruszeń,  Smutku, Cierpienia Doświadczyłam życia poprzez śmierć, Braterstwa. Ciężkiej pracy- zawodowej  Wykształciłam się i chcę to robić dalej. Doświadczyłam i doświadczam radości z codzienności Ból, Rozczarowanie, Strachu przed stratą, Bezrobocia- wiele razy Szczęścia   Na co dzisiaj czekam ? Aż COVID- 19 opadnie z sił. Jakie nagle wszystko staje się nieistot...

"Szare miraże"

Obraz
Mieszkam w mieście, którego liczba mieszkańców przekracza 300 tysięcy. Codziennie przemieszczam się autobusem, na pieszo i czasami samochodem. Mijam wiele osób. Zwracam uwagę na wiele zjawisk społecznych i obserwuje swoje otoczenie. Zauważyłam, a może tylko mi się tak zdaje, że dorośli bardzo rzadko się uśmiechają. Zazwyczaj twarze mijanych ludzi spowija mrok, smutek, zniechęcenie, złość, zmartwienie. Może ciężar codzienności i to jak bardzo codzienność rozminęła się z ich pragnieniami doskwiera dużej części populacji mojego miasta? Nie będę tego oceniać. Taki „upadek” to moim zdaniem efekt wielu niekonstruktywnych kryzysów. Każda zmiana w życiu to kryzys. Każde ważne wydarzenie to kryzys. Może on być konstruktywny i prowadzić do sukcesu lub możemy sobie z nim nie poradzić. Upadam i wstaję. Jestem, czekam, pracuję, płaczę, myślę, trwam…. Jestem przekonana, że na drodze własnego życia spotykamy ludzi, którzy albo nas pobudzają albo nas wysysają. Każda napotkana osoba, każdy konta...