Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2020

Ach ta miłość.

Obraz
 Rozważam i rozmyślam.  Zastanawiam się czasem nad tym co wpływa na pełnowartościowy związek dwojga ludzi ? Czytałam wiele pozycji naukowych i nienaukowych aby odnaleźć odpowiedź na powyższe pytanie. Jednej prostej nie znalazłam. Jak się okazuje zależności jest wiele. Może zacznę od początku. Moje rozważania poprę Trójczynnikową koncepcją miłości R. Sternberga. Koncepcja wskazuje, że miłość jest stanem na który składają się 3 składniki: - intymność, - namiętność, - zaangażowanie. Na początek się poznajemy- dwa pierwsze lata to czysta euforia. Burza emocji.  Intymność: to ten moment kiedy chcemy spędzać razem każdą chwilę. Siła tych uczuć wzrasta z czasem. Według teorii Sternberga emocje składające się na intymność wiążą się m.in. z umiejętnością komunikowania się, wzajemnym zrozumieniem i udzielaniem sobie wsparcia i pomocy.  Z czasem, bowiem człowiek uczy się rozpoznawać stany, emocje partnera. Ekspresja ciała staje się jedną ze stron niewerbalnej komuni...

Od siebie

Obraz
Dużo się słyszy ostatnio o LGBT. Moim zdaniem dobrze. Należy oswajać ludzi z tym co nowe, dotychczas niepoznane.  Ale czy LGBT jest nowe i nieznane ?  L- lesbian G - gay ( w Polsce homoseksualista/gej) B - bisexual T - transgender  Wiem, że jest też  litera Q Q- queer - osoby nie pewne swojej orientacji  no i + wszyscy pozostali może nawet ja heteroseksualna Iza.   Zgodnie z tym co napisałam należy uznać, że każdy Polak już od dawna wie, iż lesbijka, homoseksualista/ gej, transseksualna osoba, osoba niepewna, jest/była/będzie częścią każdej populacji bez względu na pochodzenie, rasę, kolor skóry, wyznanie itp. itd. Skąd zatem nienawiść. Mam taką teorię, że nienawiść wśród moich rodaków wynika z braku pewności siebie. Zazwyczaj ludzie budują pewność siebie poprzez działania skierowane na samorealizację. Duża część populacji Polski jest nieszczęśliwa. Kurczowo trzymają się stereotypów, zakurzonej tradycji społecznej i medialnego oddźwięku przeszłości. Moim...

Uchodźcą jestem.... zmuszona uchodzić jestem za kogoś kim nie jestem.

Obraz
 Dużo rozważał ostatnio nad poczuciem lekkości w życiu za granicą. Przyleciałam do Irlandii na 3 miesiące do pracy. Czysta karta, nikt mnie nie zna. Czuje się swobodnie. Mieszkam w Polsce całe życie- w mojej ojczyźnie ciągle uchodzę za kogoś kim nie jestem. Zmuszona jestem uchodzić za kogoś kim nie jestem. Mam prawie 40 lat i nadal w Polsce boję się być sobą. Mam dość lewicowe poglądy na życie i wygląd mojej ojczyzny. Najprawdopodobniej nigdy jej nie zastanę takiej o jakiej marzę. Dlaczego jest tak, że odczuwamy wyobcowanie ? Ma to związek z poczuciem przynależności. Kiedy jesteśmy młodzi chcemy przynależeć do grupy osób, która jest podobna do nas, wyznaje te same wartości. Wyobcowanie pojawia się wówczas gdy ty się rozwijasz zaczynasz rozumieć zależności społeczne, potrzeby, emocje i okazuje się, że grupa już Ciebie nie akceptuje. A TY tak bardzo chcesz należeć do grupy, że udajesz kogoś kim nie jesteś. Nie łatwo być samotnym.  Bycie sobą tak na 100% czy jest możliwe?  N...