Gnój....

Podejmując  próbę zrozumienia zmian zachodzących w mojej ojczyźnie spoczęła na niczym. Nie wiem czy to z lenistwa, braku czasu czy niskiej motywacji do zgłębienia  tego problemu. 

Wiem, że cała wiedza Świata nie da mi ukojenia bólu  jaki odczuwam kiedy myślę o Polsce. 

Poszukując ukojenia przestałam oglądać wiadomości. Nie włączam ich na żadnym nośniku. Nie podejmuję z nikim dyskusji o polityce.... dzisiaj nie wiem kto wróg a kto przyjaciel.

Pogubiony emocjonalnie PATRIOTA. 

Polska pomimo pięknej pogody tapla się w ulewnej nienawiści do wszystkiego co nowe i nieznane.  Czy Polska to wciąż my ? Czy Polska jeszcze coś znaczy? 

Zaczynam sądzić, że trudno nam na siebie patrzeć. Chociaż jestem dobrym człowiekiem to czuję czasami jak narasta we mnie myśl a może ON głosował na *** ? 

Zaczyna narastać niepokój. Cóż taki klimat w społeczeństwie sprzyja budowaniu niepokoju.

Dochodzi do rozpadu wszelkich wartości. 

Obecna władza w mojej ocenie tapla się w gnoju i zalewa nim cały obszar kraju. 

Pisząc o rozpadzie kultury mam na myśli osobistą- bo obecnie człowiek człowiekowi wilkiem, kulturę w nauce- bo obecnie idiota może pełnić istotne funkcje urzędowe i państwowe. Obecna władza niekulturalnie traktuje ludzi o odmiennych poglądach politycznych, życiowych i osobistych.

Do czego mogą  doprowadzić zmiany, których jestem świadkiem ? 

Wszystko zależy od tego jakim jestem człowiekiem i z jakimi poglądami się utożsamiam. Mi nie jest łatwo - bo nie godzę się na to co się dzieje. Osoby, które są tożsame ze zmianami i je wspierają są zadowolone.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Niskie kompetencje wychowawcze, dysfunkcja czy patologia ? Gdzie jest granica....

Trochę o małżeństwie.

Uchodźcą jestem.... zmuszona uchodzić jestem za kogoś kim nie jestem.